Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 4 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

Zapomniany bohater Bitwy Warszawskiej 1920 roku

aut. Jarosław Dyrda, „Nasz Przemyśl”, grudzień 2011 (Nr 87)

8 listopada 2011 roku w Centrum Kulturalnym w Przemyślu odbył się pokaz filmu „1920 Bitwa Warszawska”.  W seansie specjalnie zorganizowanym dla I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Przemyślu uczestniczyli uczniowie wraz z nauczycielami oraz specjalnie zaproszeni goście: pan Leszek Włodek i harcmistrz Julian Kurek. Film został poprzedzony wykładem historycznym i prezentacją multimedialną o kulisach „cudu nad Wisłą” autorstwa Lucjana Faca i Jarosława Dyrdy. Głos  zabrali też zaproszeni goście, mówiąc o powiązaniach Przemyśla z toczonymi pod Warszawą bojami w 1920 roku.

Film w reżyserii Jerzego Hoffmana wywołuje wiele sprzecznych reakcji wśród widzów. Jedni film chwalą za rozmach, efekty 3-D  i sprawne ujęcie tematu. Inni krytykują wszystko, przewidywalną fabułę, sztuczną grę aktorów, zbyt musicalowy charakter czy też liczne wpadki merytoryczne. Ale krytykować jest łatwo, zaś film mówiący  o największym polskim sukcesie militarnym w XX wieku był po prostu potrzebny. Szczególnie dla młodzieży, która poprzez kino, gry poznaje najważniejsze wydarzenia z historii innych państw. W tym widowisku historycznym obok wielu znanych i szanowanych postaci w polskiej historii pojawiła się trochę zapomniana osoba generała Tadeusza Jordana – Rozwadowskiego, który od 22 lipca 1920 roku pełnił funkcję szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Tadeusz Rozwadowski

Tadeusz Jordan-Rozwadowski urodził się w Babinie 19 maja 1866 roku. Pochodził  z rodziny szlacheckiej herbu Trąby o bardzo bogatych tradycjach wojskowych. Edukację wojskową rozpoczął w szkole Kadetów Kawalerii w Hranicach na Morawach, a następnie studiował w Wojskowej Akademii Technicznej w Wiedniu, gdzie otrzymał stopień podporucznika. Jako obiecujący  i ambitny kandydat na oficera został przyjęty do Szkoły Wojennej w Wiedniu, którą ukończył w 1891 roku. Dało to początek karierze wojskowej Rozwadowskiego, który był adiutantem sztabu w 3 Brygadzie Kawalerii w Mariborze, a następnie oficerem sztabowym 31 Dywizji Piechoty w Budapeszcie. Podczas służby w stolicy Węgier w 1894 roku ożenił się z Marią hrabianką Komorowską. W Budapeszcie przebywał do roku 1896, kiedy to został attache wojskowym przy poselstwie austriackim w Bukareszcie.  W 1907 powrócił do Galicji, gdzie w Stanisławowie objął komendanturę w 31 Pułku Armat Polowych. W roku 1908 awansował na pułkownika. Po upowszechnieniu się ruchu strzeleckiego w 1913 roku został jego współpracownikiem. Po wybuchu I wojny światowej został w stopniu generała komendantem XII Brygady Artylerii w 12 Dywizji Piechoty. Bardzo odznaczył się w bitwie pod Gorlicami z maja 1915 roku, podczas której zastosował nowy sposób wykorzystania artylerii na polu bitwy poprzez utworzenie ruchomej zasłony ogniowej przed atakującą piechotą. Metoda ta z czasem zastąpiła dotychczasowy wielogodzinny i nie zawsze skuteczny ostrzał pozycji przeciwnika, po którym przeprowadzano szturm. Rozwadowski taką metodą ostrzału wrogich pozycji w bitwie pod Jarosławiem 17 maja 1915 roku zatrzymał kontratak Rosjan, za ten czyn miał otrzymać Krzyż Żelazny I Klasy, co jednak nie nastąpiło. W kolejnych walkach Rozwadowski dowodzi 43 Dywizją Piechoty i zostaje wyróżniony orderem Marii Teresy – najwyższym odznaczeniem wojskowym Austro-Węgier. Niestety popadł w konflikt z Naczelnym Dowództwem  w kwestii prowadzenia wojny, co skończyło się przeniesieniem go na emeryturę z powodu złego stanu zdrowia! Zwolniony z wojska Rozwadowski podjął współpracę z polskimi ośrodkami konspiracyjnymi: Tymczasową Radą Stanu i Radą Regencyjną w Warszawie w celu stworzenia armii polskiej. Ostatecznie 28  października 1918 roku Rada Regencyjna powołała go na stanowisko Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Po odzyskaniu niepodległości i przejęciu władzy przez Józefa Piłsudskiego doszło do konfliktu Rozwadowskiego z marszałkiem o sposób tworzenia polskiej armii. Rozwadowski był zwolennikiem przymusowego poboru, Piłsudski zaś wolał armię ochotniczą. 15 listopada 1918 roku Rozwadowski ustąpił ze stanowiska szefa Sztabu Generalnego, by następnie objąć stanowisko Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego w Galicji Wschodniej. Trwały tam walki z Ukraińcami o Lwów, który dopiero w nocy z 21 na 22 listopada został wyzwolony dzięki słynnej odsieczy z Przemyśla ppłk. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza. Rozwadowski już w nocy z 24 na 25 listopada był we Lwowie, gdzie przejął dowodzenie. W grudniu 1918 roku rozpoczęło się krwawe oblężenie Lwowa. Rozwadowski jako Naczelny Dowódca Wojska Polskiego w Galicji Wschodniej od początku borykał się z licznymi problemami aprowizacyjnymi, brakowało amunicji, lekarstw i odwodów. Lwów był odcięty od reszty kraju. 7 marca 1919 roku Naczelne Dowództwo w  Warszawie rozkazało Rozwadowskiemu przebijać się ze Lwowa do Przemyśla. Ten jednak odmówił «Powziąłem niezłomną decyzję raczej zginąć z załogą niż w myśl rozkazu Naczelnego Dowództwa opuścić Lwów”. Decyzja ta i postawa obrońców Lwowa wywołała społeczny odzew, który doprowadził do przygotowania skutecznej odsieczy przez gen. Wacława Iwaszkiewicza-Rudoszańskiego. Zastąpił on Rozwadowskiego na stanowisku dowódcy Armii „Wschód”. Rozwadowski został przeniesiony na stanowisko szefa Polskiej Misji Wojskowej w Paryżu. Generał Rozwadowski odebrał to jako policzek wymierzony mu przez Piłsudskiego. Wyjazd ze Lwowa osłodziło Rozwadowskiemu owacyjne pożegnanie ze strony żołnierzy i wdzięcznych mieszkańców. Podczas pobytu w Paryżu starał się o wsparcie militarne ze strony aliantów dla Polski wobec rosnącego zagrożenia ze strony Rosji. Po wybuchu wojny z bolszewikami i przejęciu przez nich inicjatywy Rozwadowski został wezwany do kraju  i już 22 lipca 1920 roku został mianowany szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Funkcję szefa Sztabu Generalnego objął w tragicznym dla Polski momencie. Wojna z bolszewicką Rosją przybrała bardzo niekorzystny przebieg. Armia Czerwona stanęła nad Wisłą, zagrażając Warszawie  i bytowi odtworzonego państwa polskiego. Rozwadowski rozpoczął urzędowanie od zaprowadzenia  ładu w wycofujących się oddziałach polskich, dzięki czemu siły polskie mogły przejść do kontrataku. Zrezygnował on z walki przy pomocy ciągłych frontów na rzecz wojny manewrowej, co pozwalało na zachowanie dużej mobilności sił polskich. Zaproponował on Wodzowi Naczelnemu w nocy z 5 na 6 sierpnia dwie propozycje koncentracji wojsk polskich przed decydującym uderzeniem na Rosjan. Pierwsza popierana przez gen. Weyganda zakładała uderzenie z okolic Karczewa w kierunku na Mińsk Mazowiecki. Druga, popierana przez Rozwadowskiego, przewidywała ograniczoną akcję manewrową, wychodzącą z okolic Garwolina, z równoczesnym uderzeniem wojsk wzmocnionego Frontu Północnego. Piłsudski zaakceptował drugie rozwiązanie, zmieniając dyslokacje wojsk na rejon dolnego i górnego Wieprza.

W nocy z 8 na 9 sierpnia 1920 roku Rozwadowski wydał rozkaz  operacyjny specjalny nr 10 000, w którym przedstawił plan Bitwy Warszawskiej. Rozkaz ten przewidywał wzmocnienie 5 Armii dowodzonej przez płk. Władysława Sikorskiego, która  w tym etapie bitwy miała związać północne skrzydło wojsk bolszewickich. Dzięki temu miało być wyprowadzone uderzenie z południa, znad Wieprza, które miało odrzucić wroga od Wisły i Warszawy.

Bitwa Warszawska rozpoczęła się 13 sierpnia 1920 roku  od uderzenia Sowietów na Froncie Północnym, gdzie w trudnej sytuacji znalazła się 5 Armia Sikorskiego.  Pozwoliło to na wcześniej wspomniany manewr znad Wieprza. 15 sierpnia trzy  z czterech armii sowieckich zostały rozbite  i zmuszone do panicznego odwrotu. Generał Rozwadowski domagał się szybkiej ofensywy znad Wieprza, by dopaść Armię Czerwoną, zanim ta zdąży się wycofać i przegrupować. 16 sierpnia ofensywa ruszyła, prowadząc pościg za uciekającymi Rosjanami. Po tym zwycięstwie nazwanym z czasem „cudem nad Wisłą” doszło do sporów o to, kto był autorem zwycięskiego planu bitwy. Większość chwały spłynęła na Józefa Piłsudskiego, zaś Rozwadowski milczał i dopiero po latach wyznał, że milczał „dla dobra Polski, dla dobra stosunków z Francją, dla podtrzymania prestiżu marszałka Piłsudskiego, jako głowy państwa, gdy ten stroił się w częściowo niezasłużone wawrzyny”. Bohater tego eseju popadł z czasem w konflikt z Marszałkiem, po zamachu majowym został nawet aresztowany, a następnie przeniesiony w stan spoczynku. Gen. Rozwadowski zmarł  18 października 1928 roku. Przyczyny jego śmierci są do dziś niewyjaśnione. Wielce prawdopodobne było otrucie. Ostatnią wolą generała było, by go pochowano na Cmentarzu Obrońców Lwowa,  gdzie walczył od  24 listopada 1918 roku jako Naczelny Dowódca Wojsk Polskich w Galicji Wschodniej (Armii „Wschód”). Trumnę z ciałem generała po mszy żałobnej w Warszawie przewieziono do Lwowa, gdzie 22 października 1936 roku odbył się pogrzeb, w którym uczestniczyły tłumnie rzesze lwowiaków. Trumnę do miejsca spoczynku przenieśli generałowie usunięci z wojska wraz z Rozwadowskim po zamachu majowym.  Mowę pożegnalną wygłosił zaś ks. Józef Panaś, który powiedział o zmarłym, że „Był to prawdziwie chrześcijański, wielki Wódz, który umiał zwyciężać bez podniesienia się w pychę i bez pastwienia się nad pokonanym przeciwnikiem, a gdy poniósł klęskę, poniósł ją nie tylko bez upodlenia się, ale nawet bez chęci zemsty i nienawiści do chwilowego zwycięzcy”.

Cmentarz Orląt Lwowskich - grób Tadeusza Jordana - Rozwadowskiego

Dwa dni po obejrzeniu filmu o Bitwie Warszawskiej młodzież I LO im. J. Słowackiego w Przemyślu pod opieką Małgorzaty Krzeszowskiej, Lucjana Faca i autora tekstu uczestniczyła w objeździe historyczno-patriotycznym do Lwowa związanym  z 93. rocznicą odzyskania niepodległości. Uczniowie zostali zapoznani z historią walk o Lwów w latach 1918-1920, zwiedzili Cmentarz Łyczakowski i obrońców Lwowa. Przy tej okazji upamiętnili zapomnianego bohatera bitwy warszawskiej i obrońcę Lwowa – Tadeusza Jordana-Rozwadowskiego, który zgodnie ze swoim życzeniem spoczywa na Cmentarzu Orląt Lwowskich, wśród tych którzy go najbardziej docenili.

Wersja XML