Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 4 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

Świetna zabawa jak każdego dnia – czyli ciąg dalszy historyczno-artystycznych wakacji na Zamku Kazimierzowskim

Kolejny dzień historyczno-artystycznych wakacji na Zamku przygotowany i zrealizowany przez Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK minął według dobrze znanego scenariusza – robimy wszystko, by zabawa była jak najlepsza. Scenariusz ten sam, jednak program – jak każdego kolejnego dnia tego letniego cyklu - był nieco inny.



Aby dziecięce twarze były roześmiane, a niekiedy wyrażały podziw i zainteresowanie, dwie podstawowe atrakcje związane z tym magicznym miejscem pozostały te same. Jak każdego dnia półkolonijnych, zamkowych zajęć odbył się historyczny spacer z przewodnikiem po zamkowych zakamarkach. Tak jak zawsze była to prawdziwa wycieczka do przeszłości, i tak jak zawsze oprowadzał przewodnik, który potrafi swoimi opowieściami zainteresować nawet najbardziej oporne na takie wydarzenia dzieci. Podczas zwiedzania, w miejscu widokowym baszty wschodniej półkolonistów spotkała miła niespodzianka. „Trafili” na kręcenie materiału wideo do utworów muzycznych przemyskiej, ale z nazwy lwowskiej Kapeli Podwórkowej „Ta Joj”. Było to swoiste spotkanie pokoleń, ponieważ kapela jest już wpisana złotymi zgłoskami w historię naszego miasta. Były również animacje i zabawy, które – to nie jest dla nikogo tajemnicą - dzieci kochają najbardziej. Tak jak zawsze prowadziła je pani, która w pewnym momencie staje się najlepszą przyjaciółką rozbawionej dziatwy.

 

Brak opisu obrazka



Nowym, wymiennym „składnikiem” dnia zamkowych atrakcji był element edukacyjny – nauka gry na keyboardzie. Jak się okazało, w ciągu kilkudziesięciu minut (sic) grupa kilkunastu osób może się nauczyć grać fragment utworu muzycznego. Co prawda bardzo krótki i łatwy fragment, ale jednak. Nie bez znaczenia są tu oczywiście umiejętności prowadzącego zajęcia. W tym wypadku była to pani, która ze świetnymi efektami uczy muzyki już… wiele lat. Na zakończenie, jak zwykle, wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy.

 

Brak opisu obrazka



Z pewnością i tym razem grupa dzieci z półkolonii Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji była zadowolona. Można to było wyczytać z radosnych twarzy wracających na posiłek dzieci.
 

 
Tomasz Beliński
Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK
fot. Tomasz Beliński

Wersja XML