Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 4 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

Serbańska czy Liebermana?

aut. Zenon Andrzejewski, „Nasz Przemyśl”, sierpień 2011 (Nr 83)

Jedną z najstarszych przemyskich ulic jest ulica Serbańska. Powstała jeszcze w I połowie XVI wielu i pierwotnie nazywała się Serbacka. Łączyła ona dawne ulice: Grodzką, Lwowską i Żydowską, stanowiąc ich przecznicę, a nazwę swą zawdzięczała mieszkającym przy niej muzykantom, którzy grywali na ludowych instrumentach tzw. „serbach”*. Stąd pospolicie nazywano ich „serbakami”.

 

Ulica Serbańska (wcześniej Serbacka) trwała niezmiennie przez ponad czterysta lat. W połowie XX wieku władze Przemyśla, chcąc uhonorować wybitnego i zasłużonego dla miasta obywatela, dr. Hermana Liebermana, postanowiły nazwę ulicy Serbańskiej zmienić. W szczególności, w VI rocznicę śmierci dr. H. Liebermana, na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej (MRN), odbytym 21 października 1947 r., na wniosek Zarządu Miasta podjęto jednogłośnie uchwałę nr 294 o przemianowaniu ulicy Serbańskiej na dr. Hermana Liebermana. Przedmiotowa uchwała została z kolei zatwierdzona uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Rzeszowie z dnia 16 lutego 1948 r. Jako ciekawostkę warto dodać, że z inicjatywą o zmianę nazwy ul. Serbańskiej wystąpił radny Stanisław Beck, z klubu radnych PPS.

Przemianowanie ulicy upamiętniono okolicznościową tablicą, wmurowaną w ścianę budynku przy ul. Serbańskiej 2, w którym przez wiele lat mieszkał i miał kancelarię adwokacką dr H. Lieberman. Aktu odsłonięcia tablicy dokonał ówczesny Minister Handlu Zagranicznego i Żeglugi Morskiej dr Ludwik Grossfeld.

Brak opisu obrazka

Wkrótce jednak okazało się, że uchwała MRN nr 294 o przemianowaniu ul. Serbańskiej była pochopna i nieprzemyślana, gdyż nowy patron ulicy po prostu się nie przyjął. Wyzwanie rzucone ponad 400-letniej tradycji historycznej okazało się dużym ryzykiem, nad którym rajcy miejscy się nie zastanawiali. Stara nazwa ulicy była bowiem w świadomości kolejnych pokoleń przemyślan tak silnie zakorzeniona i utrwalona, że wyparła usankcjonowaną prawnie nazwę nową. W praktyce więc w dalszym ciągu funkcjonowała ulica Serbańska a nie Liebermana.

Uchwała MRN nr 294 zapadła 21 października 1947 r., a już 7 stycznia 1948 r. Zarząd Miasta obniżył do 50% podatek szyldowy Piotrowi Wachałowiczowi, zamieszkałemu przy ul. Serbańskiej 4. Dnia 2 kwietnia 1948 r. temu samemu mieszkańcowi, zamieszkałemu pod tym samym adresem, Zarząd Miasta obniżył podatek lokalowy za rok 1947.

Wprawdzie 21 stycznia 1949 r. tenże Zarząd Miasta zaliczył ulicę Liebermana-Serbańską do I strefy opodatkowania za czyszczenie jezdni, ale był to incydentalny przypadek, kiedy paradoksalnie nowa nazwa ulicy pojawiła się równocześnie z tradycyjną.

W uchwale Zarządu Miasta z 18 marca 1949 r. znowu występuje ul. Serbańska 8 i 17, pod którymi to numerami zezwolono na wynajmowanie stajni.

Brak opisu obrazka

Z kolei uchwała Prezydium MRN w Przemyślu z 9 października 1954 r. w sprawie ustalenia ilości, granic i numerów obwodów głosowania oraz siedzib obwodowych komisji wyborczych, do obwodu głosowania nr 1 zalicza również ulicę Serbańską.

Także na liście ławników wybranych do Sądu Powiatowego w Przemyślu na sesji MRN, odbytej 22 października 1954 r., figurują nazwiska mieszkańców ul. Serbańskiej, a to Jana Łaszkiewicza, zam. pod nr 15 i Piotra Rumpla, zam. pod nr 2.

W roku 1957, mocą uchwały Prezydium MRN nr XLIII/244/57 z dnia 9 grudnia 1957 r. w sprawie podziału miasta Przemyśla na obwody głosowania, dla przeprowadzenia wyborów do rad narodowych, do 1 obwodu głosowania ponownie zaliczono ul. Serbańską.

W czasie wyborów do rad narodowych w roku 1958 członkiem obwodowej komisji wyborczej nr 1 był Mieczysław Letniowski, mieszkaniec ul. Serbańskiej 13.

Powyższe fakty dowodzą zatem, że uchwała MRN nr 294 z 21 października 1947 r. nie została nigdy wprowadzona w życie, a tym samym casus ulicy Serbańskiej jest klasycznym przykładem, kiedy to historia, przywiązanie do tradycji i wreszcie zwyczaj wzięły górę nad prawem stanowionym.

Sytuacja ta spowodowała, że zaistniała paradoksalna dwoistość. Z jednej strony, z formalnoprawnego punktu widzenia, do dzisiaj ma moc obowiązującą cyt. wyż. uchwała MRN nr 294 z 21.10.1947 r. o przemianowaniu ul. Serbańskiej na dr. H. Liebermana, która, jak wykazują badania archiwalne, nigdy nie została uchylona, zmieniona czy anulowana. Z drugiej strony, nowa nazwa ulicy, usankcjonowana prawnie, jak wcześniej wspomniano, nie przyjęła się i od samego początku do dnia dzisiejszego ulica Serbańska żyje pod swoją historyczną nazwą. I tak, moim zdaniem, powinno pozostać. Przemawia za tym, dziś już ponad 460-letnia, metryka ulicy.

W tym stanie rzeczy wydaje się celowe zniesienie utrzymującej się do chwili obecnej fikcji prawnej w postaci przemianowania ul. Serbańskiej na dr H. Liebermana. Leży to w gestii Rady Miasta.

Powstaje pytanie, co w takim razie zrobić z okolicznościową tablicą, upamiętniającą uchwałę MRN z 1947 roku o przemianowaniu ul. Serbańskiej? Nic. W żadnym wypadku nie należy jej usuwać. Mimo dwóch błędów (ulica została przemianowana nie w V lecz w VI rocznicę śmierci dr. H. Liebermana i nie 19 lecz 21 X 1947 r.), tablica winna pozostać w dotychczasowym miejscu jako świadectwo historii ulicy Serbańskiej.

Tablica w sprawie nadania nazwy ulica Liebermana

Nie ulega wątpliwości, że dr Herman Lieberman jest postacią ze wszech miar godną i ma aż nadto zasług, by być patronem którejś z przemyskich ulic (a może nowo powstającego ronda), ale przy podejmowaniu decyzji należałoby się kierować wyczuciem i zdrowym rozsądkiem, by nie okazała się ona kolejnym niewypałem.

P.S. Autor artykułu korzystał z akt zespołów Zarządu Miasta Przemyśla i Prezydium MRN w Przemyślu przechowywanych w zasobie Archiwum Państwowego w Przemyślu, materiałów udostępnionych przez dr. B. Majgiera oraz Monografii Miasta Przemyśla L. Hausera.


* Instrument o nazwie „serby”, popularny w Polsce w okresie renesansu, podobny do skrzypiec, o trzech strunach i silnie wypukłej płycie rezonansowej, był to chordofon smyczkowy, a prościej, gęśle serbskie.

Wersja XML