Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 4 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

Pamiętamy o tych, którzy odeszli…

W minioną niedzielę, 29 października br. Marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński wraz z Robertem Chomą - Prezydentem Miasta Przemyśla i Przewodniczącą Rady Miejskiej - Lucyną Podhalicz odwiedzili przemyskie nekropolie. Tam uczcili pamięć poległych i tragicznie zmarłych ofiar zbrodni wojennych oraz groby tych, którzy złotymi literami wpisali się w historię Przemyśla i Ziemi Przemyskiej.

 

Odwiedzanie mogił i miejsc pamięci rozpoczęto od złożenia kwiatów na grobie ks. abp. Ignacego Tokarczuka w kryptach Przemyskiej Bazyliki Archikatedralnej. Stamtąd delegacja udała się w kierunku Cmentarza Austro-Węgierskiego, gdzie upamiętniono Austro-Węgrów walczących o Twierdzę Przemyśl w latach 1914-1918.

 

 

 

 

Lampki zapłonęły też m.in. przy pomnikach: upamiętniających Polaków z Kresów Wschodnich pomordowanych przez OUN-UPA i przy Grobie Katyńskim, upamiętniającym pomordowanych przez NKWD, przy grobie Nieznanego Żołnierza oraz przy pomnikach AK i Legionistów, a także na Cmentarzu Zasańskim przy kwaterze żołnierzy Wojska Polskiego poległych w 1946 roku w walkach z UPA.

 

 

 

 

Znicze zapłonęły również na mogiłach indywidualnych bohaterów - żołnierzy AK i znanych oraz zasłużonych przemyślan, m.in.: Ryszarda Siwca, mjr. Władysława Koby, Alicji Wronowskiej, Władysława Bukowskiego i Jerzego Miśkiewicza.

W tym dniu Marszałek Marek Kuchciński, wraz z towarzyszącymi mu przedstawicielami władz miasta odwiedził także grób swojego ojca - Zbigniewa Kuchcińskiego oraz kwatery uczestników powstań styczniowego i listopadowego, a także grobowiec Orląt Przemyskich.

 

♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦

Kwitną zniczami
Ciemne chodniki.
Jesienne kwiaty,
Błędne ogniki,
Palą się znicze.

Dziesiątki,
Setki, tysiące zniczy.
Nikt ich nie zliczy.

Od żywej ziemi,
Od ciepłej ziemi,
Tym, którzy w ogniu
Dla niej płonęli,

Tym, co zginęli
W huku i dymie,
I nie wiesz nawet
Jak im na imię.

Palą się znicze.

A oni w trawie śpią  pośród miasta.
Każdemu z serca
Drzewo wyrasta.
A w drzewach ptaki
Uwiły gniazda,
A w górze niebo
A w niebie gwiazda.

Palą się znicze.

Przychodzą ludzie
I chylą  głowy.
Wśród żółtych liści
Listopadowych -

Palą się znicze.

Danuta Wawiłow „Znicze” (fragment)

 

 

 

fot. Agata Czereba

Wersja XML